• Wpisów:583
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:9 dni temu
  • Licznik odwiedzin:99 500 / 1992 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
...na rozweselenie tej pluchy za oknem -_-

Bez ładu i składu, żadnego koloru/tematu przewodniego, jest wszystko co mi aktualnie wpadło w oko, albo oczy

Wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu.























 

 
Czas na świeżutkie, nowiutkie hybrydy

Do niedawna miałam przekonanie,że w sumie może wybiorę się kilka razy do kosmetyczki, zrobię sobie te pazury, czegoś się nauczę, będą mi się może dłużej trzymać...

Teraz wiem,że nie ma sensu. Wolę pewnego dnia zainwestować w konkretne szkolenie z zakresu, którego nie opanowałam(np. zdobień i rysunków) niż płacić komuś, od kogo: 1.nic się nie nauczę, a 2.paznokcie nie będą się trzymać ani dnia dłużej niż w momencie kiedy robię sama...


Także ten, wybieram sobie nowe kolorki w ramach zaoszczędzonych przez samodzielne wykonywanie pazurków monet

Na teraz-prawdziwa, ognista, powiedziałabym nawet, że jesienna czerwień z odrobiną złota i błysku











A Wy co nosicie aktualnie na pazurkach?
 

 
Swoją wersję oval brusha nabyłam w Mintishopie. Jest to pędzel firmy blend it! Mój rozmiar to 02.
Zapłaciłam za niego 34,90 zł.

Pędzel przyszedł solidnie zapakowany, zabezpieczony przed ewentualnymi uszkodzeniami:







Pędzel jest mięciutki i ma bardzo gęste włosie:




No i na tym jego zalety by się kończyły...

Naprawdę.

Przetestowałam go na wszystkie możliwe sposoby; nakładałam podkład z mokrym pędzlem, z suchym, ruchami kolistymi, posuwistymi, wklepywałam, z takim podkładem, z innym...

Niestety, nic nie zdało egzaminu. Pędzel robi smugi choćbym nie wiem jak go nakładała.

Co więcej, naoglądałam się tutorialów na youtube jak dziewczyny używają tego pędzla To mnie utwierdziło,że robię to tak jak należy.

Stwierdziłam,że do nakładania podkładu to on się nie nadaje,więc zaczęłam kombinować...

Nałożyłam nim i róż, i bronzer... I do tego ewentualnie się nadaje
Róż nakłada ładnie, fajnie go rozciera, blenduje granice.

Więc u mnie stanie się ewentualnie zastępczym pędzlem do różu.

Według mnie jest to tylko ciekawostka, taki gadżet kosmetyczny, zbędny dodatek.

Miałyście ten typ pędzla? Jak się u Was sprawdził? Może znalazłyście dla niego jakieś wyjątkowe zastosowanie?
  • awatar Sophisticated Lady: @little_my: ja też pokornie wróciłam do gąbeczki :D
  • awatar little_my: tego typu pędzla nie miałam i po twojej recenzji raczej się nie skuszę zostane przy gąbeczce ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zamów buty

Czyli ile par butów zamawia się ,,nie mając" w czym chodzić...

Uzupełniłam kolekcję botków, bo naprawdę bieda z nimi w mojej szafie...

No i sneakersy. W momencie gdy pojawiły się na rynku byłam bardzo na nie. Chyba modele mi nie odpowiadały,ale teraz... No są cudowne i jest w czym wybierać










I dodatkowo- proste, dopasowane dżinsy-rurki z aplikacjami przy kieszeniach; bardzo efektowne





A na koniec... Za całą przesyłkę zapłaciłam 230 zł... I do tego buty bardzo wygodne, więc czasem warto zaryzykować

Miłej nocki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dawno nie miałam takiej typowej zachcianki zakupowej. W znaczeniu,że zobaczę coś w internetach i myślę-chcę to! Koniecznie i nieodwołalnie muszę to mieć!

Same wiecie,że jednak czasami tak się zdarza...

I tak stało się dzisiaj. Gdy zobaczyłam te pędzle w inspiracjach jednej z pingerowiczek.
No przepadłam.





Nie wiem co mnie tak uderzyło, naprawdę. Bo nie wiem jaka jest jakość tych pędzli, wyglądają na naprawdę OK. Może ten róż? Może ta unikatowość? Pazurek? Nie wiem

Nawet nie są jakoś mega drogie, problem polega tylko na tym,że aktualnie są dostępne jedynie na japońskiej stronie, z płatnością w jenach i wszystkim opisanych w języku, albo raczej japońskich znakach

Chyba poczekam na dostępność na jakiejś anglojęzycznej stronie


A może Wy macie te pędzle? Jak się sprawdzają?
 

 
Tyle dobroci...





Krem pod oczy upolowałam w Douglasie korzystając z urodzinowej promocji -20%

Oba serum zakupiłam w sklepie lokikoki.pl oszczędzając tym samym na samym olejku L'oreal ok 40 zł...

Macie te produkty? Lubicie?
 

 
Od kiedy znalazłam jak nazywa się ta kobieta... Nie mogę się na nią napatrzeć.



Wstawia dużo filmików pokazując proste,ale efektowne upięcia. A poza tym jest tak olśniewająco piękna,że to chyba aż niemożliwe...




Jej instagram:
https://www.instagram.com/sarahangius/?hl=en


W każdym razie zazdraszczam urody i podglądam dalej w ramach szukania inspiracji na moje kudełki
 

 
Po przeczytaniu książki, która mnie zaskoczyła rozwojem wydarzeń i trochę rozczarowała brakiem zakończenia postanowiłam obejrzeć film.

Film ma się moim zdaniem nijak do książki. Główni bohaterowie bardzo odbiegają opisowi z książki, niektóre wydarzenia przedstawione są w sposób, który ciężko byłoby zrozumieć nie przeczytawszy wcześniej wersji papierowej...

Jestem na nie.

Chyba oczekiwałam czegoś więcej, tego czegoś, a niestety tego w filmie nie było.



Oglądaliście? Jakie są Wasze odczucia?
  • awatar Sophisticated Lady: @little_my: A mnie się film podobał :) Ale to pewnie dlatego,że nie czytałam książki ;)
  • awatar little_my: sie nie wypowiadam, bo nie czytałam i nie oglądałam Ponad wszystko. Za to ja ostatnio przeczytałam "Tylko ciebie chcę" i w filmie jest może jakieś 20% książki - masakra...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tego mi brakowało przez wakacje... Mojego sprzętu do robienia hybryd ♥ Niestety, moje skórki mocno dostały po wakacjach, a także nieumiejętnym manicure hybrydowym wykonanym w salonie, więc obawiam się,że minie troszkę czasu zanim doprowadzę do stanu wyjściowego...

Mimo wszystko, inspiracja paznokciami Anny Lewandowskiej tyle,że z moim ulubionym kształtem paznokci a także intensywniejszym kolorem

Wraz z babeczką z malinami i białą czekoladą-niebo w gębie!


PS. Na zdjęciach paznokcie z prawie tygodniowym już odrostem









Wpadły Wam ostatnio w oko jakieś fajne, oryginalne kolorki hybryd?
 

 
Pierwszy dzień lekcji szkolnych. Długo wyczekiwane ponowne spotkanie tych kochanych łobuzów. Pelno obaw. Zaplanowane zastępstwa,które miałam odbyć.

I skończyło się tak,że siedzę w domu na zwolnieniu pijąc żurawinę i siusiając co kilka minut prawie płacząc przy tym z bólu. W najlepszym wypadku zapalenie pęcherza. Podejrzewam jednak kamienie,bo wszystkie objawy się potwierdzają...

Jak pech,to pech.
 

 
,, Maybe someday"-bestseller ,,New York Times'a", a ja nigdy nie natknęłam się na nią w księgarni.

A szkoda byłoby przegapić...

Zabawna, trochę dramatyczna, trochę psychologiczna, trochę romans, trochę obyczaj. I te wszystkie trochę tworzą z niej cudowną,lekką, przyjemną całość.




Książka ma prawie 500 stron,a wystarczyły dwa wieczory, żeby ją pochłonąć.

On gra na gitarze, ona studiuje muzykę. ,, Poznają się" na balkonach swoich mieszkań znajdujących się dokładnie naprzeciwko siebie. Ona zostaje zdradzona przez swojego chłopaka i najlepsza przyjaciółkę. On postanawia jej pomóc prosząc o pomoc w pisaniu tekstów do swojej muzyki. Układ wydaje się być idealny. Nie ma mowy o miłości w ich przypadku. Nie mają na to szans.

Ale czy życie jest tylko białe albo tylko czarne?

Polecam,bo warto.

Czytałyście?
 

 
...mam chwile być poczytać bądź pooglądać dla przyjemności...
Długo na to czekałam.

A nie jestem statystycznym Polakiem, czytam dużo.

Ostatnio ,,Ponad wszystko". Generalnie bardzo fajna. Zakończenie takie,którego kompletnie nie oczekiwałam,nawet o takim nie pomyślałam...

Ale wg mnie to jedna z tych książek,które są ,,niedokończone", wiecie o co mi chodzi? Że to książka,która wg mnie powinna mieć kontynuację albo nic inne zakończenie.
Fajne dialogi młodych ludzi.





Czytałyście?
 

 
Od połowy czerwca nie mam hybryd.

I nie mogłam już patrzeć na moje paznokcie, w sensie nie lubię mieć niezadbanych, niezrobionych paznokci. Bo to moja wizytówka.

Wiecie,że robię hybrydy sama i wychodzi mi to coraz lepiej. Ale...jestem na poza domem od miesiąca i nie będzie mnie przez kolejne 3 tygodnie, a nie wzięłam sprzętu (czego bardzo,ogromnie żałuję).

Więc...poszłam do salonu...

Początkowo się wzbraniałam,bo bez sensu skoro za te pieniądze mogłabym kupić nowe lakiery,ale stwierdziłam w końcu,że może czegoś się przy okazji nowego nauczę...

Nie,nie nauczyłam się.






Paznokcie jeden dzień po zrobieniu...
Zwróćcie uwagę na ,,odrost" przy skórkach...




Ok,hybryda z OPI,ale co z tego?
To mój drugi raz w salonie, ostatni. Jako samouk robię lepsze. Co jest z tymi kosmetyczkami????
 

 
Minęło trochę czasu od ostatniego postu...

,,Małe" zawirowania w życiu.

Wracam,nadrabiam,nadaje
 

 
Umilaczy

Zrobiłam w końcu zakupy kosmetyczne, bo już gąbeczki i w szczególności pędzel do różu odmawiają posłuszeństwa

Zakupy zrobiłam w Minti Shop. Paczka przyszła dosyć szybko, zamówienie kompletne...ale jestem trochę rozczarowana, bo do zamówienia o wartości 150 zł dostałam w gratisie... KRÓWKĘ. W ilości jednej sztuki. Rozumiecie, jedną, mleczną krówkę-cukierek. Naprawdę? Spodziewałam się chociaż jakiejś mililitrowej próbki żelu pod prysznic, albo kremu...




Cudowności





Teraz testujemy
  • awatar MakeUpYourLife: Zawsze daja krowke i to nie jest gratis tylko taka polityka ;)
  • awatar Aneett: Czekam na wyniki testowania. :D Czy warto czy nie warto. :) Zapraszam do siebie. :) Pozdrawiam Anet. :*
  • awatar Aneett: Czekam na wyniki testowania. :D Czy warto czy nie warto. :) Zapraszam do siebie. :) Pozdrawiam Anet. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czyli jak bardzo ostatnimi czasy zwracam uwagę na to, co jem. Nie, nie będzie to żaden fit post

Po prostu staram się ograniczać to,co złe dla mojego organizmu chociaż czasem naprawdę nie jest łatwo... Szczególnie,że mam OGROMNĄ słabość do słodyczy i chipsów...

Ale jak już je jem to ze świadomością ,że sama sobie tym wyrządzam krzywdę.

A więc ostatnio...

Na obiad zupa z owoców morza na mleczku kokosowym z curry ♥



Śniadanko-płatki jaglane na owocach sezonowych ♥




I ciasto jogurtowe z truskawkami, które staram się maksymalnie wykorzystywać póki sezon na nie trwa ♥ Swoją drogą zapach truskawek to dla mnie jeden z najpiękniejszych zapachów świata




A Wy jak wykorzystujecie truskawki?
  • awatar little_my: Ja też uwielbiam chipsy, na moje nieszczęście :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Trochę czerwonego na czerwiec

Semilacowy Red Magnat w roli głównej.







Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Posiadaczkom takiej cery jak moja-mieszanej, a teraz jeszcze leczonej retynoidą nie jest łatwo znaleźć odpowiedni płyn do demakijażu.

Długo błądziłam muszę przyznać i czasem wydawałam horrendalne pieniądze w Douglasie i aptekach na płyny do demakijażu.

Jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie.

Mój pewniak?



Evree różany płyn micelarny.

Cena w drogeriach to ok. 14 zł za 300 ml.




Skład jest całkiem fajny, możnaby by się przyczepić do tych pegów,ale krzywdy nie robią,więc im odpuszczę

Dla mnie jest ideałem.
Bo
-nie podrażnia
-nie zapycha
-nie uczula
-jest wydajny jak na płyn micelarny
-zostawia skórę nawilżoną, ale nie tłustą; oczyszczoną, ale NIE ŚCIĄGNIĘTĄ
-ma przystępną cenę
-skutecznie usuwa makijaż bez konieczności ,,tarcia" skóry.

Więcej grzechów nie pamiętam

Polecam wszystkim, które jeszcze nie próbowały, bo warto

PS. Boję się tylko,że go wycofują z produkcji, bo w Hebe na promocji go nie było, dziś w Naturze też go nie mieli Please no!

Miałyście? Jakie jest Wasze zdanie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
.. czyli o tym jak znalazłam puder idealny za grosze.

Zdarzało mi się kupować naprawdę różne pudry. Jako posiadaczka cery mieszanej przykładam dużą wagę do matowego wykończenia makijażu. Ciężko jednak było mi znaleźć puder, który matowiłby idealnie, nie zapychał, nie zmieniał koloru podkładu i nie kosztował fortuny...

Aż natrafiłam na bambusowy puder z firmy Ecocera.





Puder zamówiłam przez internet. Za 8 g trzeba zapłacić ok. 19 zł.

Niech nie zmyli Was waga pudru-to 8 gramów, ale pudru jest bardzo, bardzo dużo. Starcza też na niewyobrażalnie długi okres czasu.

Puder ma biały kolor, jest zamknięty w zakręcanym pudełku z sitkiem.





Jest raczej dosyć ,,miałki".



Puder ma dołączoną gąbeczkę do używania, jednak mi ona nie odpowiadała więc zmieniłam ją na puszek od Kryolana.




Dlaczego go lubię?

Bo nie ma wad. Żadnych. Absolutny ideał.

Nie zapycha, nie uczula, nie wysusza, nie zmienia koloru podkładu, nie kosztuje majątku... Mogłabym tak w nieskończoność.
Matuje na cały dzień.
I daje cudowne, aksamitne wykończenie, cera jest miła w dotyku.


Polecam.

Czy kupię ponownie? Na pewno, moje opakowanie właśnie się skończyło, więc lada dzień będę składać większe zamówienie w jakiejś drogerii internetowej

Miałyście? Jakie są Wasze odczucia?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
...czyli jak to u mnie bywa, raz kwadraciaki, raz okrąglaki
Nie mogę się nigdy zdecydować...

Baza Indigo-ostrzegam Was-to najgorszy szit jaki miałam! Odchodzi z paznokcia jak guma... Myślałam na początku,że to kwestia w ogóle lakierów Indigo, mam teraz na innej bazie,zobaczymy czy to zadziała.

Baby blue...











I trochę różu...który teoretycznie jest neonowym różem, na zdjęciach za nic nie dało się tego uchwycić...











A w międzyczasie szaraczki...z tygodniowym odrostem





Zrobiłam sobie też hybrydy na stopach. Tzn kosmetyczka mi zrobiła
Czy tylko ja mam taki problem z malowaniem paznokci u stóp? Nie mam,niby, fałd na brzuchu, a ciężko mi te stopy pomalować, zawsze nierówno i niedokładnie to robię... Muszę się tak nagimnastykować,że hej. A jak sobie myślę,że miałabym zrobić sobie hybrydy, to już mi się chce śmiać na efekt końcowy
 

 
...z małym głodem



Oczywiście to ja i moja rodzina zwyciężyliśmy w tej bitwie

Danio towarzyszył nam w różnych momentach i aktywnościach...

Podczas zwalczania Małego Głoda przed kolacją...



...podczas sprawdzania kartkówek...



...ale też z samego rana, kiedy nie zdążyłam zjeść śniadania...



... a nawet podczas remontu, kiedy głód bardzo dokuczał, a nie było czasu zjeść normalnego obiadu




Rzeczywiście, Danio w saszetce wytrzymuje spokojnie jakieś 7 godzin poza lodówką, nic się z nim nie dzieje.
Jest smaczny, poręczny i bardzo pomocny

A Wy walczyłyście z małym głodem?
 

 
Czyli świeża ,,porcja" hybryd!

Bogatsza wersja gwiezdnego nieba












Wiem, wiem, niezbyt wiosenny kolor, ale ja tak mam-raz jasny, raz ciemny

A Wy, macie jakiś dziwny system malowania paznokci ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie lubię ciastek Oreo za bardzo. Tak po prostu. Są dla mnie zwyczajne. Niestety nieproporcjonalnie przeciętne w stosunku do ceny.

Ale... Jak pierwszy raz dostałam tą czekoladę(od szwagierki z zagramanicy-dzięki Ci kobieto!), to myślałam, że przepadnę...





Jest cudowna! Zupełnie niepodobna do ciastek...




I to nadzienie...




No niebo w pyszczku!




Od tamtej pory za każdym razem przyjazdu szwagierki proszę ją o powtórkę, bo ta czekolada zrobiła na mnie nie lada wrażenie... Posmakowała mi jak chyba żadna inna.

Jeśli macie dostęp, to gorrrrrrrąco polecam!
 

 
Odżywka do włosów zniszczonych, normalnych i grubych.



Ja swoje opakowanie miałam w boxie, cena regularna (znalazłam na ceneo), to 16,90 zł za 200 ml.




Powiem szczerze,że w momencie gdy znalazłam ją w boxie, to moja reakcja była sceptyczna i jednoznaczna... No bo gdzie dla mnie odżywka do włosów grubych?! Nie są ani grube, ani gęste. Więc stała na półce i czekała...

Aż skończyła mi się moja maska i nadeszła kolej Waxa...




No i już przy pierwszym użyciu mocno się zdziwiłam. Pozytywnie.

Zużyłam aż do ostatniej kropelki...



Za co ją polubiłam?

+konsystencja- bardziej gęsta, nie spływa z włosów;

+zapach-nienachalny,ale wyczuwalny;

+wydajność-starczyła mi na naprawdę długi czas mimo moich długich włosów;

+dawała super połysk;

+nie obciążała moich włosów;

+super nawilżała;

+wygładzała moje włosy;

+ułatwiała rozczesywanie.

Minusów brak.
Dla mnie ideał.

Jak tylko znajdę w sklepie stacjonarnym-kupię ponownie.

Polecam!
 

 

Czas rozpocząć walkę z małym głodem w ramach projektu trnd, do którego się dostałam (smaczne pocieszenie po Philipsie...).





Zapasy zrobione. Czekają teraz na możliwość zabicia Małego głoda... Pewnie na jednej z wielu przerw szkolnych
Dla mnie to nowość. Mimo,że serki Danio znam i lubię, to wersji w saszetkach jeszcze nie próbowałam.
Ciekawostką dla mnie jest to,że przekąska wytrzymuje 6 godzin poza lodówką... Sprawdzimy!


  • awatar Wiedźma1: Ja próbowałam się dostać do projektu Zalando ale też się nie udało :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
...czyli dlaczego zupełnie się nie polubiliśmy.

Rzadko oceniam książkę po okładce, czy kosmetyk po pierwszym użyciu. Po prostu uważam,że aby wyrobić sobie dobrą opinię na dany temat, trzeba troszkę więcej czasu.

Ale w tym przypadku już po pierwszym użyciu wiedziałam,że się nie polubimy.

Na tapecie Dr Irene Eris Provoke Matt Fluid.





Cena regularna to ok 80 zł, ja swoje opakowanie kupiłam na Rossmannowskiej promocji -49%(na szczęście).

Podkład nakładałam gąbeczką, tak jak zwykle i wszystkie podkłady.

Samo opakowanie daje nam wrażenie luksusu, szklane,ciężkie, solidne, ze srebrną zakrętką.

Dozownik wygodny, z pompką.



Plus za dogodny wybór kolorów, ja dobrałam dla siebie idealny.



I tak naprawdę na tym wszystkie plusy się kończą...

Po nałożeniu podkład zupełnie nie daje efektu matu. Nawet półmatem tego nazwać nie można...



Po prostu podkład na twarzy się ,,świeci". I to nie tą fajną, rozświetlającą wersją świecenia...
Przy aktualnym stanie mojej skóry(sucha, w trakcie 6 miesiąca kuracji Izotekiem), to ten podkład powinien dawać super absolutny mat...

Niestety, nawet jak go przypudruje lekko jakimś pudrem matującym, to i tak po jakichś dwóch godzinach zaczyna się błyszczeć.



Dla mnie kompletny niewypał i gdyby nie to,że kupiłam go w promocji, to chyba bym oszalała,że tyle kasy wydałam

Na pewno nie kupię ponownie.


Miałyście go? U Was też się nie sprawdził,czy może wręcz przeciwnie?
  • awatar Opowiadam z pasją ♥: A chciałam go kupić! :D Dobrze, że natrafiłam na jakąś konkretną opinię :P Bardzo fajny blog. Obserwuję :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czyli Semilac 052 oraz pyłek MirrorX od SPN. Fajne w tym pyłku jest to,że zmienia delikatnie odcień w zależności od tego,na jaki kolor jest położony.

Na brzoskwince wygląda na taki trochę złoty


Lubicie efekt chromu na paznokciach?





 

 
Niestety, nie zostałam wybrana do roli ambasadorki tego projektu.

Jest mi smutno, bo nawet wierszyk ułożyłam, a nie było możliwości,żeby go przedstawić...

A tak na poważnie, liczyłam na te urządzenie.

Figa z makiem.

Dobrej nocy wszystkim!
 

 
Zamówiłam matowy top z SPN. Przetestowałam. Efekt?
Dla mnie trochę taki bardziej satynowy, nie wygląda to na kompletnie matowy efekt, co myślicie? :-)








Miłego weekendu wszystkim!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zgłosiłam się do super projektu testowania depilatora Lumea Prestige od Philipsa

Uprasza się o trzymanie kciuków abym się do tego projektu dostała!

Tym bardziej,że obecnie zostaje mi tylko maszynka, wosk nie chodzi w grę w moim przypadku...


 

 
Tym razem troszkę bardziej dramatycznie

,,Still Alice"-cudowny film o wykształconej, inteligentnej kobiecie, która o wiele za wcześnie zaczyna odczuwać skutki genetycznej choroby-bardzo wczesnego stadium Alzheimera. Mocny, poruszający, prawdziwy. Smutny.




,,Z dala od zgiełku"
Fabuła osadzona w XIX-wiecznej Anglii. Bogata dziedziczka fortuny jest rozdarta między trzema atrakcyjnymi mężczyznami, bardzo różnymi od siebie. Dokonuje jednak niewłaściwego wyboru. Film na podstawie książki Thomasa Hardiego. Taka klasyka angielska na ekranie





A Wy jakie filmy możecie polecić?