• Wpisów: 586
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 20:42
  • Licznik odwiedzin: 102 048 / 2048 dni
 
ulenkaa
 
Od połowy czerwca nie mam hybryd.

I nie mogłam już patrzeć na moje paznokcie, w sensie nie lubię mieć niezadbanych, niezrobionych paznokci. Bo to moja wizytówka.

Wiecie,że robię hybrydy sama i wychodzi mi to coraz lepiej. Ale...jestem na poza domem od miesiąca i nie będzie mnie przez kolejne 3 tygodnie, a nie wzięłam sprzętu (czego bardzo,ogromnie żałuję).

Więc...poszłam do salonu...

Początkowo się wzbraniałam,bo bez sensu skoro za te pieniądze mogłabym kupić nowe lakiery,ale stwierdziłam w końcu,że może czegoś się przy okazji nowego nauczę...

Nie,nie nauczyłam się.


20170806_153928.jpg


20170806_153944.jpg


Paznokcie jeden dzień po zrobieniu...
Zwróćcie uwagę na ,,odrost" przy skórkach...

20170806_153934.jpg



Ok,hybryda z OPI,ale co z tego?
To mój drugi raz w salonie, ostatni. Jako samouk robię lepsze. Co jest z tymi kosmetyczkami????

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.